Kategorie:

W greckim ogniu kuchni: jak uczniowie z „Komorskiej” szlifują zawodowy fach!

Niektórzy mówią, że praktyki zawodowe to tylko wypełnianie dziennika i pilnowanie zegarka. Uczniowie z „Komorskiej” udowodnili jednak, że w Grecji można podejść do tego inaczej. Weszli do kuchni na pełnych obrotach, by na własnej skórze poczuć, na czym polega ten fach.

W dniach od 27 kwietnia do 8 maja grupa przyszłych techników żywienia oraz technologów żywności realizowała w Grecji program zawodowy w ramach projektu Erasmus+ numer: 2025-1-PL01-KA121-VET-000318988. Zapach oregano, wilgotne powietrze od morza i stukot noży na deskach – to była ich rzeczywistość.

„Na początku tempo Greków nas lekko przerażało – przy kawie czy serwisie wszystko działo się błyskawicznie. Na szczęście szybko złapaliśmy ten rytm i przestaliśmy panikować, kiedy w kuchni robiło się gorąco”.

A było się czego uczyć. Uczniowie z „Komorskiej” weszli w każdy zakamarek greckiej sztuki restauracyjnej i cukierniczej. Przerabiali materiał, który w tylko w części znali z polskiej szkoły: zarządzali dostawami towarów, poznawali zaawansowane techniki parzenia kawy, analizowali świeżość produktów i nowe połączenia smakowe. Piekli także pizzę na bazie, której receptury nie znajdziecie w internecie, bo – jak śmieją się sami uczniowie – „to zostaje w greckim sejfie”.

Ale przede wszystkim zyskali umiejętność pracy pod presją i większą pewność siebie. Kiedy sala jest pełna, a zamówienia płyną jedno za drugim, nie ma miejsca na wahanie. To właśnie w takich prawidziwych warunkach, wykuwa się fachowiec. Oprócz techniki, był czas na coś jeszcze – na zrozumienie, że gastronomia to naprawdę szerokie i piękne pojęcie. To czytanie potrzeb gościa i umiejętność obsługi cyfrowych narzędzi, które dziś są niezbędne do wypromowania lokalu czy przygotowania menu. Dlatego, gdy gasły piece, w ruch szły laptopy i warsztaty z projektowania graficznego, żeby wiedzę o kuchni przekuć w konkretny, wizualny produkt. Kluczowym filarem projektu był także program kulturowy. Uczniowie szybko zrozumieli, że bez poznania lokalnych tradycji, historii i sposobu życia Greków, nie da się w pełni zrozumieć kuchni, którą tworzą. Otwarcie głowy na inną kulturę poprzez wizytę w Meteorach czy rejs statkiem na wyspę Skiatos, było dla nich równie ważną lekcją.

Po projekcie szkoła zastała grupę, która widzi więcej. Nie patrzą już na jedzenie jak na gotowy produkt, ale jak na proces. Wiedzą, jak ważne jest „serce” baristy, jak przygotować CV, by wyróżnić się na rynku i jak zjeść śniadanie na greckim targu, dogadując się ze sprzedawcą bez ani jednego słowa po angielsku.

Projekt dobiegł końca, a certyfikaty wróciły z nimi do domów.Grecja dała uczniom „Komorskiej” przysłowiową szkołę życia. Oni w zamian zostawili tam kawał solidnej, polskiej pracy. A to chyba uczciwa wymiana!