Ahhh, piękny to był czas
Chwilowo opuściliśmy nasze stanowiska pracy, by zaczerpnąć włoskiej kultury i poznać nowe smaki! Gdzie nas wywiało?
Odwiedziliśmy rezerwat przyrody Lago di Cornino. To alpejskie jezioro ma tak intensywny, turkusowy kolor, że aż trudno uwierzyć, że to nie grafika z gry
W ośrodku przyrodniczym tropiliśmy sępy płowe (tzw. gryfy), dla których to miejsce jest wyjątkowym siedliskiem ![]()
![]()
Venzone – miasto powracające niczym feniks z popiołów!
To średniowieczna perełka wpisana na listę UNESCO. Miasto zostało niemal całkowicie zniszczone przez trzęsienia ziemi, ale mieszkańcy odbudowali je kamień po kamieniu. Niesamowite jest to, jakim uporem i zdeterminowaniem wykazali się mieszkańcy, aby przywrócić temu miejscu dawną świetność ![]()
![]()
Wenecja
Nie mogło nas tam zabraknąć! Dotarliśmy na Vaporetto i ruszyliśmy prosto w stronę Rialto Mercato. Jako przyszli gastronomowie i cukiernicy nie mogliśmy przejść obojętnie obok tych wszystkich świeżych ryb, warzyw i przypraw. Zwiedzanie z przewodniczką pozwoliło nam zobaczyć miasto z innej perspektywy niż tylko ta „pocztówkowa” ![]()
![]()
Małe przemyślenie z tych dni:
Myśleliśmy, że o makaronie wiemy sporo. Cóż… Włochy nas brutalnie zweryfikowały. Liczba kształtów, rodzajów i nazw „pasta” jest tu niemal nieskończona! Co region, to inna tradycja -nasze notatki z przepisami zwiększają codziennie!
Cóż – baterie naładowane, wiedza o regionie poszerzona, a my… wracamy do naszych fartuchów! Od dziś znów ruszamy do pracy, by szlifować to, co kochamy najbardziej!
Zostawcie serducho dla naszej ekipy! ![]()
![]()
Praktyki zawodowe, w ramach Erasmus+, numer projektu: 2025-1-PL01-KA121-VET-000318988









